Naturalny syrop fiołkowy
Wiosna

Fiołkowy syrop pachnący wiosną.

W zeszłym roku eksperymentowałam z kwiatami dzikiego bzu. Powstały z nich syrop zrobił furorę w moim domu – w ciepłe dni był bazą lemoniady, a zimą cudownie aromatyzował gorącą herbatę. Zachęcona tym sukcesem postanowiłam pójść o krok dalej. Przedstawiam Wam przepis na syrop z  fiołków, który pachnie, smakuje i wygląda obłędnie!

Składniki:

6 dużych garści fiołków pachnących (świeżo zebranych, najlepiej do południa w słoneczny dzień, bo wtedy pachną najintensywniej, a właśnie ten cudny aromat chcemy zamknąć w szklanych butelkach).

0,5 l wody

50 dag cukru trzcinowego

sok z połówki cytryny

 

Wykonanie:

Umieszczamy fiołki w garnku i zalewamy je gorącą wodą. Koniecznie przykrywamy, żeby aromat się nie ulotnił. Po wystygnięciu wkładamy do lodówki na całą noc. Rano przecedzamy, wyciskamy na sitku kwiaty i tak powstały płyn – będzie miał niebieską barwę – zagotowujemy, dodając w miarę podgrzewania cukier. Kiedy całkowicie się rozpuści, wlewamy sok z cytryny. Przelewamy wrzący syrop do wyparzonych wcześniej butelek lub słoików i natychmiast zakręcamy. Zostawiamy do ostudzenia (słoiki obrócone do góry dnem) i gotowe. Jeśli użyjecie białego cukru kolor syropu będzie fioletowy, a jeśli trzcinowego – buraczany, jak na moim zdjęciu.

Dodam jeszcze, że podczas zbierania fiołków jak również wszelkich innych darów natury, dobrze jest zachować umiar i nie pozbawiać rośliny wszystkich kwiatów czy owoców. Lepiej odwiedzić kilka miejsc niż do cna ogołacać jedną krzewinkę. Niech ma ona szansę zregenerować się i rozmnożyć. Weźmy tylko tyle, ile potrzebujemy dla siebie i najbliższych, zwłaszcza jeśli zbiorów dokonujemy poza własnym ogródkiem.

Wszystkiego dobrego <3

Gajka