Książka Agnieszki Maciąg
Piąta pora roku

Nowa książka Agnieszki Maciąg „Pełnia Życia” trafia prosto w serce.

Wdzięczność. Właśnie to uczucie wypełniało mnie w trakcie czytania Pełni życia i było skierowane w stronę autorki. Agnieszka Maciąg napisała książkę prawdziwie intymną, odsłaniającą jej własną drogę rozwoju duchowego. Bardzo odważny gest. I bardzo potrzebny w dzisiejszych czasach, kiedy głos często zabierają ci, którzy właściwie nie mają nic szczególnego, czy budującego do powiedzenia. Prawda zawsze leży po stronie dobra i właśnie dlatego warto słuchać ludzi szczęśliwych, emanujących miłością. Agnieszka Maciąg jest jedną z takich osób – wyczuwałam to już w jej wcześniejszych publikacjach i tekstach na blogu, jednak Pełnia życia to coś zupełnie wyjątkowego!  

Już sama oprawa graficzna książki budzi zachwyt – okładka, wyklejka z roślinnym motywem, starannie dobrane zdjęcia – co w połączeniu z  wartościowym tekstem, daje nam odczuć, że stykamy się z pięknem; widzialnym, przesiąkniętym metafizyką.

2016-11-18-1

Nie chcę tutaj streszczać książki, ani jej recenzować. Chcę ją po prostu polecić. Przyczynić się do tego, żeby trafiała tam, gdzie jest potrzebna 🙂 Na jej stronach znajdziecie miłość, otuchę, wyrozumiałość, motywację, ale i sporą dawkę wiedzy z zakresu psychologii, medycyny naturalnej, energoterapii, a nawet astrologii. Od razu dodam, że wszędzie fruwają anioły, a w każdym rozdziale czuć Bożą obecność 🙂 Jest jasno. Bardzo jasno. I pełno… życia. Takiego, o jakim marzymy, do którego dążymy i które – jak odkrywamy w trakcie lektury – już się wypełnia.

Z Pełni życia można zaczerpnąć wiele inspiracji do dalszego rozwoju. Czytając odnosiłam wrażenie, że każda część książki i każdy jej rozdział to mniejsze i większe uchylone: drzwi, bramy, furtki, które jeśli chcemy, możemy otworzyć szerzej już poprzez własne działania i przyszłe odkrycia.

Bardzo Was zachęcam do sięgnięcia po tę bliską każdemu spragnionemu miłości sercu książkę.

<3

Gajka