Jak odnaleźć harmonię w życiu
Piąta pora roku

Dziewięcioletni cykl a odnajdywanie harmonii w życiu.

Niedawno, czytając artykuł dotyczący numerologii chińskiej trafiłam na wzmiankę o dziewięcioletnim cyklu życia. Postanowiłam przyjrzeć się temu bliżej i tak trafiłam na książkę Zbigniewa Królickiego Feng Shui nieba i ziemi. Znalazłam w niej informacje, które pomogły mi lepiej zrozumieć dlaczego jednego roku pewne sprawy przychodzą mi łatwiej, a innego muszę się bardziej natrudzić, żeby osiągnąć podobny cel.

Rozdział, w którym autor podejmuje wspomniany przeze mnie temat, został zatytułowany Badanie przyszłości. Jednak w moim odczuciu chodzi nie tyle o kwestie wróżenia i przepowiedni, co rozpoznanie w tzw. osobistych latach, sprzyjających okoliczności do zrealizowania swoich życiowych dążeń.

Zasada jest następująca: nasze różne działania wymagają określonej energii, a każdy rok swoją energią sprzyja poszczególnym działaniom. Jeżeli udaje nam się zestroić jedno z drugim, mamy wrażenie, że płyniemy z prądem i dużo łatwiej przychodzi nam osiągnięcie sukcesu w tym, czego się podjęliśmy. Natomiast jeśli będziemy próbowali – oczywiście nieświadomie – postępować na przekór energii jaką niesie nasz osobisty rok: np. w Roku Cierpliwości i Oczekiwania dopominając się zmian i aktywności, właściwych w innym czasie, możemy mieć poczucie, że wszystko idzie jak po grudzie, a przecież wkładamy mnóstwo pracy i energii w to, żeby zmienić swoją sytuację. I w konsekwencji opadamy z sił zamiast korzystać z możliwości ich magazynowania.

W celu ustalenia swojego obecnego osobistego roku, dodajemy do siebie cyfry daty urodzenia – tj. dnia i miesiąca, a następnie aktualnego roku.

Jeśli ktoś urodził się 7-ego lipca, to obecnie jest w swoim Roku osobistym 5:

7 + 7 + 2 + 0 + 1 + 6 = 23 = 2 + 3 = 5

który wiąże się ze zmianami i niespodziankami. Jak wspomniałam na początku w całym cyklu, przez który przechodzimy wielokrotnie w ciągu całego życia jest dziewięć lat i każdy rok przynosi nam swoją charakterystyczną energię, którą zawsze można dobrze wykorzystać. Ja obecnie jestem w swoim czwartym roku, uznawanym za najtrudniejszy, ale od kiedy zobaczyłam go takim, jakim jest, przyjęłam to, co z sobą niesie i czuję, że moje przedsięwzięcia nabrały nowego sensu. Poza tym pomaga mi świadomość, że zbierając teraz trudniejsze doświadczenia wyposażam się w coś bardzo ważnego, na każdy kolejny rok, bo jak zaraz wyjaśnię, poszczególne części cyklu czerpią z siebie nawzajem. Właściwie – samo życie 🙂 Żadna czarna magia, a można zapoznać się z czymś interesującym. Jestem zafascynowana cyklicznością: czy to przejawiającą się w porach roku, czy fazach księżyca. I choć powszechnie wiadomo, że po zimie przychodzi wiosna, potem lato itd., to nabyta wiedza związana z przygotowaniami do każdej kolejnej pory roku jak np. czas pojawiania się konkretnych roślin, warzyw i owoców, które są w stanie najlepiej nas odżywić i uodpornić na infekcje, skompletowanie odpowiednich ubrań, żeby ochronić się przed zimnem, upałem lub deszczem, nie mówiąc już o naszych psychicznych reakcjach związanych z wakacjami, ale i przesileniem wiosennym, niewątpliwie przyczynia się do lepszego, pełniejszego życia.

9 osobistych lat

W pewnym sensie jest to prognozowanie tego, co będzie i nazywanie tego co było, ale większe znaczenie ma dla mnie inny aspekt zaznajomienia się z dziewięcioletnim  cyklem, a mianowicie lepsze rozumienie tego, co jest.

1 Rok – Entuzjazm, przypływ energii i nowe działania.

W tym roku jak najbardziej wskazane jest rozpoczynanie nowych rzeczy, bo z pewnością wystarczy nam siły i energii, żeby je rozwinąć. Co więcej, pozostaną one na długo ważne w naszym życiu. Kto jest w swoim Pierwszym Roku niech nie lekceważy swoich pomysłów i bierze się do działania, bo to najlepszy ku temu czas. Ja właśnie wtedy zamieszkałam z moim chłopakiem, z którym jestem szczęśliwa po dziś dzień 🙂 i debiutowałam zawodowo, co stale przynosi swoje owoce.

2 Rok – Cierpliwość i oczekiwanie.

Wszystko toczy się powoli, łagodnie i wymaga naszej cierpliwości. To czas spokojnego wzrastania tego, co zasialiśmy. Nie trzeba rozpraszać się nowymi zadaniami, ani usilnym poprawianiem tego, co jest. Lepiej zaufać, że wszytko rozwija się w swoim własnym tempie i celebrować chwile spędzone z najbliższymi. Wspominam ten rok bardzo dobrze – byłam naprawdę spokojna wewnętrznie, a rzeczy których pragnęłam, przychodziły do mnie jakby same. Myślę, że to najwłaściwszy czas na emitowanie dobrych myśli przepełnionych wdzięcznością, bo w ten sposób najefektywniej wykorzystamy energię tego roku.

3 Rok – Przyjemność, szczęście i beztroska

Bardzo radosny, obfitujący w przyjemności czas. Dobrze jest zadbać o swój wypoczynek (zwłaszcza, że po tym roku, następuje rok poważnej pracy), rozwijanie nowych zainteresowań, poznawanie nowych miejsc i ludzi, by w pełni cieszyć się życiem. Ja poznałam wiele wspaniałych osób, dostawałam interesujące oferty dobrze płatnej i kreatywnej pracy, sporo podróżowałam – możliwości wyjazdów spadały mi z nieba: Węgry, Chorwacja, południe Francji… I najcudowniejsze jest to, że własnie taki sposób spędzania Trzeciego Roku jest najbardziej zgodny z jego energią! To po prostu czuć, że dajemy swojej duszy i ciału coś, co jest wyjątkowo ochoczo przyjmowane. Ach, ten rok mógłby trwać dłużej niż dwanaście miesięcy… 😉

4 Rok – Ciężka praca i osiąganie sprecyzowanych celów.

Jeśli wcześniej wypoczęliśmy, to bardzo dobrze. Przyda się zapas sił i radości. Ten rok może być odbierany jako czas trudniejszych doświadczeń i ograniczeń, ale warto wiedzieć, że jeśli postawimy sobie konkretne cele i uczciwie będziemy pracować nad ich osiągnięciem, nasze poczynania zostaną zwieńczone dużym sukcesem. Trzeba to jednak rozpoznać. Ja dopiero w trakcie trwania tego roku zorientowałam się z jaką energią mam do czynienia. Przez kilka miesięcy interpretowałam go w sposób odnoszący się zdecydowanie do Roku Drugiego i czułam wyraźny opór materii. Nie był to najlepszy stan. Kiedy odkryłam Cykl dziewięcioletni – czym dzielę się z Wami w tym wpisie – od razu wiedziałam, że to jest to. Otrząsnęłam się z bierności (której nie należy mylić z cierpliwością właściwą Drugiemu Rokowi) i zaczęłam intensywnie pracować. Ruszyłam z kilkoma zalegającymi rzeczami równocześnie i zdałam sobie sprawę, że…nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze mi się pracowało! Już samo słowo „praca” budzi we mnie entuzjazm, a rezultaty moich działań pokrywają się z celami, które sobie wyznaczyłam. To naprawdę ciekawe – od początku roku uparcie chciałam zmian, one nie przychodziły, więc trwałam w jakimś obcym mi bezruchu, aż odnalazłam się w czymś tak prostym jak właśnie praca. Polecam. I jeszcze zaznaczam, że nie chodzi o to by rezygnować z wakacji i innych życiowych przyjemności. Pracując intensywniej niż zazwyczaj, po prostu odzyskamy radość z nich – wiem co mówię.

5 Rok – Zmiany i niespodzianki.

Jest to najbardziej sprzyjający czas do przeprowadzenia zmian w swoim życiu, tak więc nasze odważne decyzje z pewnością będą wspierane przez świat 🙂 Zmiana pracy, miejsca zamieszkania, może stanu cywilnego… To ten moment. Pojawiają się w tym Roku również liczne niespodzianki, dlatego najlepiej pozostać otwartym i elastycznym względem tego, co będzie się działo. Myślę, że dobrze nam zrobi przyjęcie po Czwartym Roku czegoś ekscytującego i niespodziewanego. Swój Piąty Rok miałam bardzo dawno temu, więc obecnie mało co pamiętam z tamtego okresu. Mogłabym co prawda sięgnąć do pamiętnika, który prowadzę od dwunastego roku życia, ale zdaję sobie sprawę, że wtedy stan mojej świadomości był znacznie mniejszy, więc to raczej wątpliwy pożytek dla czytających ten wpis 😉 Z pewnością będę czujna w nadchodzącym roku!

6 Rok – Dom i rodzina.

Tutaj właściwie sprawa jest jasna już po przeczytaniu nagłówka. Czas, energia i uwaga skoncentrowane na sprawach rodzinnych na pewno są najlepszym sposobem przeżycia tego czasu. Oczywiście, że rodzina jest najważniejsza i tak naprawdę powinna być ciągle w centrum uwagi, jednak świadoma dbałość o dobre relacje z najbliższymi, albo decyzja o zawarciu małżeństwa, założeniu czy powiększeniu rodziny w tym konkretnym czasie, mogą mieć dla nas o wiele większe znaczenie i nieść ze sobą coś, czego jeszcze nie znamy, a na pewno jest dobre. Wskazane jest również niesienie pomocy innym ludziom, więc jeśli ktoś rozważa wyjazd na wolontariat (kilkoro moich znajomych podejmowało się takich działań), niech śmiało się decyduje.

7 Rok – Mądrość i rozwój duchowy.

Zdecydowanie mniej energii będą otrzymywały sprawy materialne i praktyczne na rzecz duchowych. To dobry czas na rozwój wewnętrzny, a także zdobywanie nowych umiejętności i wiedzy. Jeżeli zaakceptujemy taką wibrację, będzie to bardzo spokojny i łagodny rok, pozwalający nam dostrzec piękno życia. Warto w tym czasie (właściwie zawsze warto 🙂 ) praktykować medytację, modlić się i pozostawać blisko natury.

8 Rok – Pieniądze i nagrody.

To Rok ciężkiej pracy, ale dobrze wynagradzanej. Jeśli w poprzednich latach zrobiliśmy sporo, to również za ten czas czeka nas nagroda. Wszelkie finansowe sprawy np. dotyczące kupna, sprzedaży zakończą się powodzeniem jeżeli zdecydujemy się na nie właśnie w Ósmym Roku. Trzeba jednak bardzo o siebie dbać i zapewnić sobie wystarczającą ilość wypoczynku, bo efektem przepracowania mogą być kłopoty ze zdrowiem. Właśnie jeden z moich bliskich przyjaciół jest tego przykładem. Ma pięćdziesiąt kilka lat, jego finanse miały się w tym roku wyjątkowo świetnie i niestety wskutek przepracowania i zbyt dużego zaangażowania w kilka równoległych działań zawodowych, znalazł się w szpitalu. Właśnie z ciekawości obliczyłam jego osobisty rok… Bardzo, ale to bardzo ważny jest odpoczynek. Jeśli tego dopilnujemy, osiągnięcia uzyskane w tym roku będą jeszcze wyższe.

9 Rok – Ocena, bilans i świeże spojrzenie.

Ten Rok daje nam sposobność przyjrzenia się wszystkiemu, czego dokonaliśmy w całym cyklu. I nasze odczucia zależne są od tego na ile harmonijne było przez ten czas nasze życie. Jeśli podążaliśmy za energią, którą emitowały poszczególne lata, teraz zbieramy tego owoce i w ciągu trzech ostatnich miesięcy Dziewiątego Roku zostaniemy zainspirowani do opracowania strategii następnego dziewięcioletniego cyklu. Pamiętam, że w swoim ostatnim Dziewiątym Roku, poczułam potrzebę spędzenia Sylwestra i Nowego Roku daleko, nad morzem, bez mojego chłopaka, z którym właściwie byłam już ponad pół roku. Widać szukałam wtedy dla siebie ustronnego miejsca, w którym mogłabym zobaczyć swoje życie z odpowiedniego dystansu. Pomogło.

Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do nowego spojrzenia na własne życie. Dla mnie ta wiedza okazała się bardzo pomocna i dlatego postanowiłam się nią podzielić.

Wszystkiego dobrego!

<3

Gajka