Kobieta i natura
Jesień

Intuicja, czyli jak w pełni korzystać ze swojego potencjału.

Piszę ten post przede wszystkim dlatego, żeby podzielić się z Wami praktycznymi sposobami na rozwinięcie swojej Intuicji. Wszystkie „przerobiłam” na sobie, dlatego nie mam wątpliwości co do ich skuteczności. Zdaję sobie sprawę, że różny może być Wasz stopień gotowości w przypadku poszczególnych praktyk, dlatego polecam, żeby nie zmuszać się do tego, co na razie z Wami nie rezonuje. Sama też potrzebowałam czasu, żeby do pewnych rzeczy się przekonać – nie stało się to z dnia na dzień i w tym samym czasie. Pamiętajmy, że każdy z nas ma swoje tempo, swoją wrażliwość i swoje potrzeby. Niemniej jednak opisuję poszczególne praktyki, wierząc, że wielu z Was poczuje chęć, żeby je wypróbować i doświadczyć cudownego porozumienia ze swoim sercem 🙂

Od czego jest serce a od czego rozum

Istota rzeczy tkwi w tym, że głowa nie jest od wymyślania pomysłów na nasze życie – głowa jest od planowania jak to, co podpowiada nam serce w to życie wdrożyć. Dajmy więc głowie odpocząć, gdyż często jest ciężka i obolała od robienia tego, co tak naprawdę nie leży w ramach jej kompetencji. Ona świetnie radzi sobie z tym, co namacalne, konkretne, ale nie z tym, co przeczute, wyobrażone i ukryte w naszej podświadomości. Skupmy się dla odmiany na tym, co dzieje się w naszych sercach, bo one najczęściej właśnie z braku poświęcanej im uwagi popadają w stan strachu i dysharmonii.  Trudno o gorsze połączenie: zmęczonej głowy i serca wypełnionego lękiem. Spróbujmy zatem ustalić w sobie nowy, uzdrawiający porządek, który umożliwi nam przeżywanie każdego dnia głębiej, pełniej i z poczuciem sensu 🙂

Przebudzenie Intuicji

Kiedy otwieramy się na nasz wewnętrzny głos, często przychodzą do nas takie pomysły i rozwiązania, które są nieporównywalne z niczym innym. Jeśli chcesz, żeby taka wiedza przychodziła do Ciebie czyniąc  życie pełniejszym, zrób dla niej specjalne miejsce. W hałasie i pośpiechu niczego nie usłyszysz. Skutecznie zagłusza ją też nurzanie się w negatywnej energii związanej na przykład z zamartwianiem się, narzekaniem i hołubieniem poczucia braku i niedostatku. Możesz też posiąść nie wiadomo jak rozległą wiedzę na tematy, o których wielu nawet nie śniło, ale jeśli nie będziesz stwarzać, cenić i pielęgnować pozytywnej energii w sobie i wokół siebie, niczego dobrego Ci to wtajemniczenie nie przyniesie. Dopiero kiedy odzyskasz silną wiarę w to, że świat jest dobry i dzień w dzień będziesz ją odnawiać; zachwytem, wdzięcznością, modlitwą, przebaczeniem, działaniem w miłości do siebie i innych, wtedy Twój dostęp do Intuicji będzie stale otwarty. Zaczniesz zawierzać sobie i właśnie to ochroni Cię  przed zewnętrznymi przykazami, nakazami i programami. Przebudzenie Intuicji to jeden z najpiękniejszych darów, bo w tym momencie otrzymujemy coś na kształt kompasu, który zawsze wskaże nam dobry kierunek. Intuicja, im bardziej ją rozwijamy, tym lepszym staje się przewodnikiem.

Praktyki , które pomogą Ci usłyszeć głos Intuicji

Poranek – czas przeznaczony tylko dla siebie

Nie mam tutaj na myśli 7:00 rano, ale porę o wiele wcześniejszą – między 4:30 a 5:30. Kiedy wstajemy w tym przedziale czasowym, mamy niepowtarzalną szansę poczuć czystą, spokojną energię świtu, która budzi nas na o wiele głębszym poziomie niż ten fizyczny. Co trzeba robić o tej porze? Otóż nic nie „trzeba”. Chodzi o to, żeby pobyć ze sobą sam na sam, bez pośpiechu, bez wchodzenia od razu w rytm dnia wyznaczony godzinami pracy, porą śniadania i innych obowiązków. Można chwilę poćwiczyć, żeby porozciągać ciało i złapać z nim lepszy kontakt, można napić się wody z cytryną, albo herbaty ziołowej, żeby nawodnić organizm po nocy (działa bardzo pobudzająco), można zapalić świecę lub inne, ciepłe światło, żeby dodać sobie otuchy i nadać przytulności przestrzeni, w której jesteśmy, można się pomodlić, medytować, a można też wziąć długopis, zeszyt i pozwolić, żeby strumień świadomości znalazł swobodne ujście i tym samym oczyścić sobie głowę ze snów i myśli dnia poprzedniego. W każdym razie chodzi o to, żeby spotkać się ze sobą sam na sam i poczuć, że zaczyna się coś nowego. To również dobry czas na wypowiadanie życzeń – jak spróbujecie to zrozumiecie o czym mówię  Bardzo często ta praktyka pozwala mi odkryć w jakim miejscu tak naprawdę jestem, czego właściwie dla siebie chcę, jakie rozwiązania, decyzje są dla mnie najlepsze. Nie główkuję nad tym – poświęcam czas sobie, bez oczekiwań i roszczeń, że uzyskam odpowiedź na swoje pytania, które oczywiście często zadaję. I w tej wewnętrznej ciszy często spływa na mnie Wiadomość. To naprawdę cudowne uczucie – wstać po to, żeby otrzymać wskazówki „jak żyć” 🙂 Chyba lepiej nie potrafię Wam zareklamować praktyki wstawania przed świtem niż właśnie tym jednym, konkretnym w wyrazie zdaniem. Ale jeśli ktoś z Was chciałby bardziej zgłębić temat zanim zdecyduje się na ten „szalony” krok i to jeszcze głęboką jesienią, to polecam książkę Elrod’a Hala Fenomen poranka. Jak zmienić swoje życie. Pod tym linkiem będziecie również mogli zajrzeć do spisu treści, który – jak podejrzewam – może Was bardzo zaintrygować 🙂

Kwadrans wieczorny

Skoro nauczyłam się z takim namaszczeniem witać dzień, również jego zakończenie zaczęło być dla mnie ważnym momentem. Co wieczór poświęcam więc chwilę na wyrażenie wdzięczności za wszystko, co otrzymałam – nawet jeśli jeszcze nie do końca rozumiem dlaczego pewne sytuacje miały miejsce. Chodzi o to, żeby wyciszyć swoje myśli, które w innym razie mogłyby nie pozwolić nam na spokojny sen. Jak natomiast nawiązać kontakt z Intuicją przed pójściem spać tak, żeby mogła przekazać nam coś ważnego? Jeśli mamy konkretne pytanie, dobrze jest zadać je w myślach lub na głos, po czym powiedzieć sobie: „Już o tym nie myślę. Wierzę, że dobre rozwiązanie pojawi się w odpowiednim dla mnie czasie.”. To najlepsze, co możemy zrobić. Zwłaszcza jeśli zdarzają się nam nocne gonitwy myśli, które oprócz zmęczenia i złego samopoczucia niczego dobrego ze sobą nie niosą. Po prostu zaufajmy i otwórzmy się na prowadzenie. Jeśli damy głowie odpocząć, nasza Intuicja właściwie nią pokieruje i wkrótce – całkiem możliwe, że już o poranku – będziemy wiedzieli jakie działania podjąć i użyjemy tej właśnie wypoczętej głowy, żeby ułożyć dobry, skuteczny plan.

Kontakt ze swoim Aniołem Stróżem

Istnienie Aniołów nie jest dla mnie kwestią wiary/niewiary. Po prostu od zawsze było dla mnie oczywiste, że istnieją i opiekują się nami. Jako nastolatka adresowałam wpisy w swoim pamiętniku właśnie do swojego opiekuna. Nawiązanie bliskiej więzi z Aniołem Stróżem jest naprawdę bezcenne, bo dzięki temu nigdy, naprawdę nigdy nie czujemy się osamotnieni! Kiedy łączymy się z nim w modlitwie, rozmowie mamy szansę przyjrzeć się sobie z nowej, dużo szerszej perspektywy. Anioły bardzo często podsuwają nam najlepsze pomysły i rozwiązania o ile tylko otworzymy się na ich przewodnictwo. Uwielbiam to uczucie, kiedy nagle, wśród codziennych obowiązków spływa na mnie nowa myśl, której źródło czuję nie w głowie, ale właśnie w sercu. Czasem są to miejsca, które mam odwiedzić, a których wcześniej nie znałam, czasem pojedyncze słowo, które staje się przedmiotem mojej kontemplacji i poszukiwań – zawsze owocnych. Różnymi drogami przychodzą do nas Wiadomości, ale wszystko zależy od tego, na co się otworzymy. Utrzymywanie kontaktu ze swoim Aniołem Stróżem bardzo, ale to bardzo uwrażliwia na odbieranie subtelnych sygnałów, będących dla nas konkretnymi wskazówkami w różnych życiowych sytuacjach.

Spacer z intencją

Ta praktyka to moje koło ratunkowe i stosuję ją wtedy, kiedy czuję, że jestem w kropce, nie wiem co dalej, a czuję, że MUSZĘ wiedzieć na już 😉 Na szczęście obserwuję, że z czasem sięgam po nią coraz rzadziej. Jest szczególnie pomocna na początku, kiedy nasza Intuicja dopiero zaczyna się rozwijać. Z racji tego, że ma charakter doraźny, wymieniam ją na końcu. Praktyki wcześniej przeze mnie opisane cechuje  wielowymiarowe i długofalowe działanie, dlatego w moim odczuciu zasługują na pierwszeństwo. Oczywiście istnieje możliwość przeobrażenia doraźnego spaceru z intencją w praktykę regularnie stosowaną, co u mnie przyjęło formę cotygodniowego „zanurzania się” w lesie (na ten temat  stworzyłam kiedyś osobny wpis, do przypomnienia tutaj), ale póki co, chcę przedstawić Wam ją w taki sposób, który okazał się dla mnie pomocny na początku drogi.

Po pierwsze: trzeba zadać sobie konkretne pytanie, na które chcemy uzyskać odpowiedź. Dla wzmocnienia intencji można zapisać je na kartce, włożyć do kieszeni i wyjść z domu. Ważne jest to, żeby jeszcze przed opuszczeniem mieszkania dokładnie wiedzieć w jakim celu wychodzimy! Po drugie: prosimy o odpowiedź i obiecujemy być uważni na znaki, które tę odpowiedź nam przyniosą. Rozpoczynamy nasz spacer w przeświadczeniu, że wychodzimy na spotkanie z naszą Intuicją. Specjalnie się do tego przygotujmy – potraktujmy to jako czas święty, który przyniesie nam dobre owoce w postaci wiedzy: co dalej. Co istotne, nie zawsze dostaniemy ostateczną odpowiedź. Wszystko zależy od tego, co nami powoduje i na co jesteśmy wewnętrznie gotowi. Zawsze jednak zrobimy krok milowy do przodu, gdyż z pewnością dostaniemy ważną informację dotyczącą naszej sprawy. Z takiego spaceru wrócimy bogatsi o nową wiedzę i bardziej wrażliwi na głos Intuicji. Efekty tej praktyki zmotywowały mnie do odkrywania innych sposobów dotarcia do swojego wewnętrznego głosu i dzięki temu dzisiaj mogę się z Wami nimi dzielić. Od spacerów z intencją wszystko się zaczęło.

Rozwijanie Intuicji – inspiracje

Poza wymienionymi przeze mnie praktykami istnieje szereg innych sposobów na rozwijanie swojej Intuicji. Jak wspomniałam na wstępie, istotną rolę odgrywa nasz tryb życia, a dokładniej dobre nawyki – również te żywieniowe. Niedawno odkryłam ciekawą książkę na ten temat autorstwa Doreen Virtue i Roberta Reevesa: Intuicja boski drogowskaz na co dzień. Nie od dziś wiadomo, że właściwy pokarm przyczynia się do naszego zdrowia na poziomie fizycznym i psychicznym. Dzięki tej książce dowiecie się natomiast jak odżywianie wpływa na nasz rozwój duchowy.

Na zakończenie chciałabym jeszcze polecić Wam piękny islandzki film dokumentalny InnSæi – the Power of Intuition, który można znaleźć na Netflixie. Zrealizowała go kobieta, która w pewnym momencie swojego życia doświadczyła przebudzenia Intuicji i postanowiła poszukać innych osób, które nawiązały bliski kontakt z własnym wnętrzem i zechciały o tym opowiedzieć. Jeśli po przeczytaniu tego wpisu czujecie się zainspirowani do rozwijania swojej Intuicji, ten film z pewnością umocni tę potrzebę. To wprost idealny, bo bardzo podnoszący na duchu seans na listopadowy wieczór – z serca polecam 🙂

Wszystkiego dobrego 

Gajka