• Skuteczna terapia jedzeniem
    Piąta pora roku,  Wiosna

    Skuteczna terapia jedzeniem.

    Na temat jedzenia w kontekście zdrowia napisano już bardzo wiele i odnoszę wrażenie, że ogólny stan świadomości w tym temacie znacznie się zwiększył. Dobrze wiedzieć co nam służy, bo pomaga utrzymać w organizmie  r ó w n o w a g ę  niezbędną, żeby ten sam mógł się leczyć, kiedy zajdzie taka potrzeba. Oczywiście, że zalecenia są różne, ale i my bardzo różnimy się od siebie. Każdy tak naprawdę powinien odnaleźć swoją własną metodę opierając się na wiedzy jak i osobistym doświadczeniu. Swoje przestudiowałam i nadal z przyjemnością studiuję, ale właściwie… ja nie o tym. Ja o trochę innym podejściu do jedzenia, traktującym je jako skuteczną terapię, przydatną wszystkim, którzy…

  • jak dobrze spędzić majówkę
    Wiosna

    Jak dobrze spędzić majówkę.

    Jest czas pracy i czas odpoczywania. Zbliżający się długi weekend to bardzo dobra okazja do regeneracji sił, a jak wiadomo najszybciej odzyskuje się je przebywając blisko natury. Niech proponowane przeze mnie pomysły na spędzenie majówki pobudzą Waszą wyobraźnię i pomogą Wam stworzyć wyjątkowe okoliczności własnego wypoczynku.

  • Naturalny syrop fiołkowy
    Wiosna

    Fiołkowy syrop pachnący wiosną.

    W zeszłym roku eksperymentowałam z kwiatami dzikiego bzu. Powstały z nich syrop zrobił furorę w moim domu – w ciepłe dni był bazą lemoniady, a zimą cudownie aromatyzował gorącą herbatę. Zachęcona tym sukcesem postanowiłam pójść o krok dalej. Przedstawiam Wam przepis na syrop z  fiołków, który pachnie, smakuje i wygląda obłędnie!

  • Katarzyna Gajowniczek
    Wiosna

    Bliżej natury

    Postanowiłam wznowić swoją aktywność na blogu. Przeniosłam go w nowe miejsce i zadbałam o to, by jego wizualny aspekt jeszcze lepiej korespondował z treścią. Wszystko po to, by móc zaprosić Was w przestrzeń, która w jak najwyższym stopniu rezonuje z tym, co dla mnie ważne i co chcę posyłać w świat.

  • Majówka w Czechach
    Wiosna

    Odkryłam piękne miejsce, czyli kilka słów o Brnie i Morawach.

    Dałam Czechom drugą szansę. Kiedy parę lat temu odwiedziłam w czasie majówki Pragę, przekonałam się, że to faktycznie ładne miasto, ale niemiłosiernie zatłoczone (tak, przechodziłam w tempie slow przez most Karola wraz z tysiącem innych turystów dnia 3 – go maja 😉 ). Nie było mi spieszno do powrotu w tamte strony. Dopiero, kiedy w planie pojawiły się zielone Morawy i zupełnie nieznane mi Brno, postanowiłam wybrać się tam na kolejny długi weekend. 

  • Świadomość siebie
    Jesień,  Lato,  Piąta pora roku,  Wiosna,  Zima

    Gdzie jest moje miejsce?

    Kiedyś często zadawałam sobie to pytanie. Zestawiałam w wyobraźni swoją osobę z różnymi ludźmi, działaniami i przestrzenią. Istniały stałe punkty odniesienia, ale od czasu do czasu pojawiały się nowe fascynacje i odkrycia, zmieniające w większym lub mniejszym stopniu moje projekcje. I właściwie wszystko zaczynało się od nowa. Aż do momentu, w którym zdałam sobie sprawę, że w ogóle nie muszę takiej decyzji podejmować: ani teraz, ani w przyszłości.

  • Jesień,  Lato,  Piąta pora roku,  Wiosna,  Zima

    Jak komentować działania innych z pożytkiem dla siebie.

    Jest coś, co może sprawić, że bardzo prędko pójdziemy do przodu we własnym rozwoju. Coś, co pomoże nam uwolnić się od niechcianych wzorców, od porównywania się z innymi, od poczucia bezsilności w związku ze sprawami, na które „nie mamy wpływu”. Chodzi o dobrowolne zrezygnowanie z takiej czynności jak krytyka.

  • Bliżej siebie
    Jesień,  Lato,  Piąta pora roku,  Wiosna,  Zima

    Kiedy słyszymy „nie”.

    Czasem dzieje się tak, że świat mówi nam „nie”. Coś tracimy, albo nie dostajemy tego, na co mieliśmy nadzieję. W naszej głowie już powstawały plany, a tu nagle okazuje się, że nasza rzeczywistość będzie wyglądała inaczej. I wiecie co? Grunt to się nie bać. I pamiętać, że na pytanie „dlaczego?” jest tylko jedna dobra odpowiedź: bo czeka nas coś lepszego.

  • Energia lasu energia drzew
    Jesień,  Lato,  Wiosna,  Zima

    Wejdź do lasu i usłysz siebie.

    Do niedawna robiłam to intuicyjnie. Po prostu – kiedy czułam się osłabiona, zdezorientowana i nie mogłam złapać kontaktu z samą sobą, ciągnęło mnie w las. Dopiero tam, wśród drzew i innych roślin, odzyskiwałam równowagę. Nauczyłam się też nie odwlekać tej „zachcianki” do najbliższego weekendu, dnia wolnego, wyjazdu w góry, tylko iść za nią najszybciej jak to możliwe. I skoro metropolia w której mieszkam, jest bardziej zalesiona niż mogłoby się wydawać, to jestem skłonna twierdzić, że absolutnie każdy w tym kraju ma łatwy dostęp do lasu 🙂 Dlaczego spacery po lesie są zbawienne dla naszego zdrowia i równowagi wewnętrznej?